Darmowa dostawa przy zamówieniach od 199 zł

Poznaj herbatę wietnamską i dowiedz się, jak ją parzyć

Tak, dziś jesteśmy Kongres Herbaty, a nie Kawy… czasami tak można. 🙂 Zwłaszcza gdy za oknem grubo ponad 25 stopni i kawa po prostu nie wchodzi nam tak jak zwykle… Dlaczego akurat herbata wietnamska? Cóż, my uwielbiamy kawy wietnamskie i w tym wpisie dalej zostajemy w tym interesującym regionie. Uważamy, że herbaty z tego kraju bez wątpienia zasługują na to, aby się z nimi zapoznać.

Skąd wzięła się herbata w Wietnamie?

W Wietnamie herbata jest znana od zawsze, a to dlatego, że rośnie tam dziko. Najstarsze źródła mówiące o tym, że herbatę się tam zbierało i przygotowywano z niej napary pochodzą sprzed 3 tysięcy lat. W XIX w. Wietnam został zaatakowany, a następnie podbity przez Francuzów. Ci dość szybko zauważyli potencjał herbaciany tego regionu i, bez chwili zwłoki, założyli pierwsze plantacje herbaty. Powstały one nieco na północ od miasta Hanoi. I tak to już jakoś zostało. Rzecz jasna, daleko mi do bycia specjalistą od historii Wietnamu, dlatego obraz przekształcania się Wietnamu do prawdziwego behemota na rynku herbat upraszczam do granic możliwości.

Możemy więc powiedzieć, że produkcja właściwa herbaty w Wietnamie zaczęła się pod koniec XIX w.

Pierwsze plantacje herbaty w Wietnamie założyli Francuzi

Jakie herbaty uprawia się w Wietnamie?

Herbata wietnamska to przede wszystkim herbata zielona. Cenimy ją za lekki smak i klarowny, “czysty” aromat. Uprawia się tam również herbatę białą czy czarną, a nawet oolongi, które wskutek chińskiej ekspansji, stanowią już prawie 20% całego eksportu herbaty. Na ten moment, jednak, najczęściej spotkamy się z herbatą zieloną. Czy coś trzeba dodawać? Cóż, herbata zielona jaka jest, każdy widzi. Lepiej jej spróbować!

W Wietnamie uprawia się wiele rodzajów herbat, ale dominuje zielona

No i są jeszcze herbaty aromatyzowane…

Nie ma w tym nic zresztą zaskakującego, że w kraju, gdzie herbata jest kultywowana od tysięcy lat, również się trochę z nią eksperymentuje. Wietnamskie herbaty aromatyzowane to jedne z najlepszych herbacianych specjałów, jakich możesz spróbować.

Takie herbaty aromatyzuje się kwiatami – jaśminu lub lotosu. Nie jest to aż tak skomplikowany proces, przynajmniej w przypadku jaśminu. Wystarczy zmieszać kwiaty z wysuszonymi liśćmi herbaty i… gotowe. Proporcje są różne. Zależą od tego, jak intensywny aromat chce się otrzymać. Najczęściej na 9kg herbaty przypada 1kg jaśminu.

Dużo bardziej skomplikowana jest sprawa z herbatą lotosową, gdzie tradycyjnie liście herbaty zamykało się w kwiecie lotosu i zostawiało na noc. Z samego rana pracownicy zbierali rosę, która nagromadziła się wokół kwiatów i to właśnie z tej rosy parzyło się herbatę.

Jaśmin i lotos to kwiat wietnamskich herbat – dosłownie i w przenośni

To wręcz królewski sposób na przygotowywanie naparu i to całkiem dosłownie. Bowiem to właśnie na polecenie króla Tự Đức’a parzono tak aromatyzowaną herbatę.

Czy dzisiaj w identyczny sposób produkuje się herbatę lotosową? Nie za bardzo. Niemniej jednak, wytworzenie tego aromatycznego naparu dalej jest skomplikowane. Z kwiatu lotosu wyciąga się pręciki z pyłem i zawija razem z suszem herbacianym w papier. Taki pakunek następnie podgrzewa się parą wodną. Podgrzewanie mieszanki powtarza się około pięć razy i dopiero wtedy powstaje herbata lotosowa.

Herbata lotosowa i jaśminowa doskonale uzupełniają się w zależności od pory roku. Balans i słodki zapach jaśminu idealnie sprawdza się w lecie, a łagodny i wręcz aksamitny aromat lotosu lepiej pasuje do długich zimowych posiedzeń.

Herbata wietnamska – jak ją zaparzyć?

Cóż, kolokwialnie mówiąc, nie ma tu dużej filozofii, a przynajmniej nie tak dużej, że trzeba było wymyślić osobny sposób na parzenie herbaty tak jak dzieje się to w przypadku kaw wietnamskich i słynnych już specjalnych zaparzaczy.

Herbata wietnamska - parzenie
Wystarczy zalać – nie ma tu dużej filozofii. 🙂

Jeśli chodzi o parzenie herbaty wietnamskiej, to nie ma nic prostszego. 5g suszu zalej wodą o temperaturze 75-80 stopni i parz przez 2 minuty… gotowe. Te same liście możesz zalewać dwukrotnie. Podczas drugiego parzenia, ponownie zalej liście wodą w temperaturze 75-80 stopni, lecz tym razem poczekaj ok. 3 minut.

Można też zrobić coś w stylu preinfuzji

Jest jeszcze drugi sposób. Przygotuj w swoim naczyniu ponownie 5g suszu i delikatnie polej go gorącą wodą. Chodzi o to, aby jedynie zmoczyć liście wodą, jednakże musisz to zrobić bardzo dokładnie. Odczekaj kilkanaście sekund i tak samo dokładnie wylej całą wodę, tak aby w naczyniu zostały wyłącznie mokre liście bez ani kropelki. Teraz możesz zalać herbatę wodę w temperaturze 75-80 stopni i parzyć przez 2 minuty. Drugie parzenie możesz spokojnie przeprowadzić już bez namaczania liści, ale pamiętaj, by je co nieco wydłużyć.

Herbata wietnamska zielona aromatyzowana lotosem

Herbata wietnamska dla Ciebie? – wybierz sobie

U nas dominuje herbata wietnamska Phuc Long. Wydaje się, że to może jakaś mała herbaciarnia? Wręcz przeciwnie! Phuc Long to marka szalenie popularna w Wietnamie, można powiedzieć, że stają się herbacianą sieciówką, choć do takich gigantów jak Trung Nguyen bez wątpienia jest im daleko. Od niedawna ich herbaty podbijają Amerykę Północną. My jesteśmy wyposażeni w trzy rodzaje herbat i uważamy, że to w pełni wystarczy do tego, aby zapoznać się z herbatą wietnamską. Wpadajcie i kosztujcie, o, tu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.